
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz.
Byłem wtedy mały jak muszelka
a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne
Noc.
Dopala się nafta w lampce.
Lamentuje nad uchem komar.
Może to Ty, Matko, na niebie
jesteś tymi gwiazdami kilkoma?
/K.I. Gałczyński /