Obserwatorzy

sobota, 13 września 2014

Rozmyślania niewesołe

Nie muszę iść do wróżki,żeby znać bliższą i dalszą przyszłość.Jedna jak i druga przyprawia o gęsią skórkę tym bardziej,że co dnia poznaję przedsmak tego co przede mną.
Do niewesołych myśli dołącza się refleksja: jak to jest: kiedy jesteś potrzebna,przydatna,pomocna, masz wokół siebie  może nie zawsze przyjaciół ale jakieś żywe istoty,które szukają rady, pomocy,wypłakują się w twój mankiet i uważają za oczywiste ,że jesteś do dyspozycji.
 Sytuacja zmienia się zupełnie,kiedy to ty potrzebujesz klapy marynarki  lub rękawa,żeby się wyżalić, wypłakać ,poszukać wsparcia,zrozumienia. Rozglądasz się i...wokół próżnia doskonała.Bo po co komuś cudze smutki i problemy jeśli ma dosyć własnych?


17 komentarzy:

  1. Niestety też to znam i czuje się trochę samotna , chociaż lubię swoją samotność to czasem przydałby się ktoś żeby się wyżalić , popłakać.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę samotnośc od byle jakiego towarzystwa,lubię byc sama ze swoimi myślami.Ale każdy ma chwilkę słabości.Pozdrawiam

      Usuń
  2. ja mogę się wypłakać jedynie do starszego syna. on mnie jeszcze nie zawiódł. pozostała rodzina - tak sobie,nie bardzo rozumieją moje rozterki, tak myślę. ale ja nie lubię się wypłakiwać, nawet ze swojej choroby żartuję, choc mi wesoło nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje dzieci też mogę liczyć,ale wiem,że mają swoje życie ,problemy i nie zawsze mogą angażować się w moje kłopoty ,bo to w końcu moje problemy. no cóż ,jeśli chodzi o dalsza rodzinę,to nie raz przekonałam się,że z nią najlepiej wychodzi się na zdjęciu.

      Usuń
  3. Smutne, to co piszesz, ale to prawda.Dziś bratniej duszy ze świecą trzeba szukać. Inni chętnie narzekają, oczekują wsparcia, choć przecież Ty w danej chwili też masz swoje problemy. Mimo to słuchasz, radzisz, współczujesz.
    Trudno radzić w tej sytuacji, bo godzić się na nią trudno, a i nieraz brak odwagi na cięcia radykalne. Ale i tak, skoro ,,wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły", to może trzeba pozbyć się złudzeń i... ,,przyjaciół"? Pozdrawiam Ciebie i Pannę Franczeskę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację,złudzeń się już pozbyłam,pora na przyjaciół. Dzięki za odwiedziny ,pozdrawiamy ,ja i F.

      Usuń
  4. Niestety samotność nawet wśród bliskich się zdarza. Każdy zajęty jest sobą , zaganiany , zarobiony ... Nie zauważają że komuś jest potrzebna chwila uwagi !
    Też nieraz czułam to co Ty teraz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wsparcie,generalnie daje sobie radę sama,ale czasem sytuacja cię przerasta....

      Usuń
  5. A wyżalić się możesz tu Kociafraniu , my Cię wysłuchamy , wesprzemy ;)
    Albo napisz na mejla !
    Uściski <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki,z sytuacji w której się znalazłam nie ma dobrego wyjścia.
      Muszę się z tym zmagać sama,ale kiedy już dojdę do ściany,wtedy podzielę się swoim problemem.
      pozdrawiam najcieplej

      Usuń
  6. zawsze musi się znaleźć dobre wyjście. nie ma innego wyjścia. trzymaj się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę tylko czekac na rozwój wypadków. Straciłam mozliwość jakiegokolwiek manewru.Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jak będziesz miała maleńką chęć, to napisz...bo ja czekam na Twoje pisanie zawsze.Pamiętaj, że tak jak "Nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być gorzej" to też nigdy nie jest "Tak dobrze, by nie mogło być lepiej". Banał? Ale pomaga przetrwać. Przecież wiesz jak mi pomogło pozytywne myślenie??? Pozdrawiam ze słonecznego, jesiennego Wrocławia. Głaski dla Koci i wielkie buzisko-przytulisko dla Ciebie:) oraz dobre fluidy:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki Sówko,Tywiesz jak dodać otuchy. Napisze jutro,dziś walczę cały dzień z tym cholernym kręgosłupem. pozdrawiamy Ciebie i Soniusię,podrap od uszko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za całokształt...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki,przydadzą się każde kciuki chętne do trzymania. Dostałam od życia "niezły prezent".Może napiszę o tym,jak już sama się oswoję

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, też znam to uczucie, chyba większość osób je zna.. w przypadku problemów niestety często jesteśmy pozostawieni sami sobie... :( powodzenia kochana! pamiętaj, że zawsze masz nas i bloga...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...