Trochę się znów zmieniły zasady płatności i system informacji jest bardziej przejrzysty.
Zamówiłam susz i puszki Gurmeta.
Oczywiście pierwszym kontrolerem jest zawsze Kocia F.
Po rozpakowaniu okazało się,że zamówiłam nie ten co zawsze skład suszu. I będzie chyba problem,bo Kocia nie lubi smaku rybiego,a taki własnie,nie wiem czemu ,zamówiłam. Nie zmarnuje się,bo są twarze do jedzenia na Ogrodowej, ale kolejna stówa opuści kieszeń
Ciasto wg przepisu A. Kręglickiej(Wysokie Obcasy Extra nr 8) Przepis prosty,szybki i tani a ciasto smaczne.

Wypadła pomyślnie i ciasto przypieczone jak należy.
Trzeba je posypać cukrem- pudrem.
A wieczorem wielka przyjemność-Koncert Michała Bajora pt. Moje podróże.
Lubię Bajora. Prezentuje umierającą juz sztukę śpiewania o czymś.Nie bełkocze i nie wygina się w dziwnych konfiguracjach,ma nienaganną dykcję,jest zawsze ubrany z dyskretną elegancją.
należy do tych artystów,których w szkole teatralnej uczono i prawidłowej wymowy i szacunku dla widza.
Koncert prowadził sam,jest niezłym gawędziarzem. Nie gwiazdorzy i nie ustawia się lepszym profilem na ściance.
Przez blisko dwie godziny słuchałam nowych i starszych piosenek. Udało się na chwilę przegonić osaczające mnie kłopoty i zmartwienia..