Obserwatorzy

niedziela, 9 marca 2014

Biała Synagoga

Jak się rzekło Sejny zamieszkiwały różne narodowości a co za tym idzie rózne wyznania.Procentowo najliczniejszą grupę stanowili Żydzi.Około 1788 stanęła drewniana synagoga aby w 1885 ustąpić miejsca już murowanej.
Biała Synagoga i przylegająca do niej jesziwa(szkoła).
Dzieje synagogi  jak wielu innych świątyń nie tylko żydowskich bogate w wydarzenia tragiczne.Kiedy zabrakło Żydów i w kraju zapanował jedynie słuszny ustrój w Synagodze znalazły się magazyny,mi.nawozów sztucznych.Niszczała całe lata,do ruiny dołożyli się mieszkańcy,bo co nie nasze to wraże.a żydowskie szczególnie. Przetrwała i doczekała się renowacji chociaż potrzebne są kolejne.Jest piękna.
Niestety nie dało się wejść,żle wybraliśmy porę.Ale mam parę fotek z poprzednich odwiedzin:

Fragmenty wnętrza.Niezmiennie zachwyca mnie menora.Ilekroć tu zaglądam długo stoję wyobrażając sobie obrzędy,których była świadkiem.
Obecnie odbywają się tu wernisaże,wystawy,koncerty,można kupić wydawnictwa,przewodniki,pocztówki dotyczące dziejów i współczesności Synagogi.
Obok-jesziwa:
Pobierali tu nauki chłopcy żydowscy. Pierwotnie w kolorze niebiesko- białym( synagoga w białym).
Kiedy nastały czasy żydowskiej martyrologii i ona zmieniła swój charakter.Po wojnie,w PRL była tam fabryka papuci.dlatego do dziś potocznie nazywana jest papuciarnią.
Przylegała do niej(po schodkach) poczta.Obecnie mieści się tu Dom Pogranicza-Ośrodek Sztuk,Kultur,Narodów.
Tu można poznać historię Sejn i ludzi .Są ekspozycje stałe i dotyczące aktualnych wydarzeń.Warto zajrzeć .







SEJNEŃSKIE POMNIKI;


 Pomnik Powstania Sejneńskiego z 1919 r. W 80-ta rocznicę przyłączenia Sejn do Polski(1999)
 Pomnik Zwycięstwa lub Wdzięczności w latach 80 przemianowany na Pomnik Matki Polki. Relikt PRL
 Tu był cmentarz  żydowski

 Muzeum Ziemi Sejneńskiej
Szpital- pierwszy w kraju,który nie zawahał się zmienić swoje struktury tak,że stał się placówką zarabiającą na siebie,nie strajkującą,zapewniającą godziwe zarobki personelowi. Ale wspominam o nim także dlatego,że kiedyś,kiedy był jeszcze mizernym szpitaliną,szarym i obśrupanym z wierzchu i w środku zabawiłam w nim krótką chwilę. Na tyle jednak długą,że w czasie zimy stulecia pewien chirurg niesłusznie pozbawił mnie wyrostka ,który to wrostek już po likwidacji okazał się najzdrowszym wyrostkiem świata! W nagrodę za tę krzywdę otrzymałam tzw.szew kosmetyczny ale co mi po nim.Dziś wystąpiłabym o pokrycie strat moralnych  i uszczerbku na zdrowiu ale wtedy byłam szczęśliwa ,że z życiem uszłam! Jak wspomniałam,zima stulecia była,szpitalowi skończył się opał,w łazience wisiały metrowe sople,kołderki cienkie jak listki.....

sobota, 8 marca 2014

8 MARCA

"Obchodzimy ku chwale ojczyzny
Jeden Dzień Kobiety,
Cały ROK MĘŻCZYZNY!



 Cóż tu dodać,cóż tu ująć- nie jest to moje ulubione święto, ale wszystkim Paniom,które świętują składam najlepsze życzenia.Oby kiedyś było tak, że będziemy obchodzić dzień mężczyzny i cały rok Kobiety!
Fotki . z zasobów internetu 
Film warto obejrzeć,mimo,że nie najświeższy to ciągle aktualny.

piątek, 7 marca 2014

SEJNY

Ostatnio jakoś wszystko leci mi z rąk,mnożą się poważne kłopoty a niechęć do jakichkolwiek działań narasta.Czas mknie jak głupi i rozłazi się w dłoniach.
Może to działa tak przedwiośnie a... może pora umierać?Pod tym tytułem świetny film z Danutą Szaflarską.
Ale to wszystko na marginesie. Teraz chcę przypomnieć wycieczkę do Sejn z moimi gośćmi.
Flaga Sejn


Sejny to niewielkie miasteczko( w 2012r. liczyło ok.6000mieszkańców)powiatowe położone w północno -wschodniej części woj. podlaskiego na Pojezierzu Wschodnio-Suwalskim.
W 1593 Jerzy Grodziński założył miasteczko,którego nazwa przetrwała do dziś- od rzeki Seinai. Przez wieki Sejny zamieszkiwane były przez Polaków,Żydów,Litwinów a także przez Rosjan, Niemców,Białorusinów. Każda z narodowości zostawiła swój ślad. Sejny choć małe i długie lata zaniedbane mają przebogatą historię,czasem bardzo tragiczną. Ale nie będę się o tym rozwodzić,kogo zainteresuje,znajdzie w internecie.
Jest wiele miejsc godnych obejrzenia i zacząć można od kaplicy Św.Agaty.Kaplicę postawili parafianie,aby Święta strzegła miasto od licznych,nawiedzających  miasto  pożarów.(rok 1789)Na szczycie jest figurka  Św.agaty ustawiona tam w 1828r.

Na przeciwko Św.Agaty - bazylika Nawiedzenia N.M.P.

 Bazylika została parę lat temu odnowiona.
Przebogate wnętrze jest przedmiotem podziwu odwiedzających. Odbywają się tu nabożeństwa dla Polaków i Litwinów. Pora odprawiania nabożeństw i ich kolejność była przedmiotem sporów,Litwini uważali,że bazylika jest głównie dla nich  a Polacy winni się dostosować do ich wymagań. Na tym tle doszło kiedyś do gorszącego zajścia.Po niedzielnym nabożeństwie,pierwszym dla Polaków  do księdza podeszła grupa Litwinów,domagając się pierwszeństwa w odprawianiu nabożeństw niedzielnych.Kiedy ksiądz odmówił jeden z Litwinów uderzył go. Stało się to w obrębie świątyni,sprawa zrobiła się głośna. Nie jest tajemnicą,że Litwini nas nie lubią, nie pozostajemy im zresztą dłużni.

ORGANY ,przepiękne o wspaniałym brzmieniu.
 W nawie kaplica  M.B.Sejneńskiej cudami słynącej. Obwieszona jest wotami w podzięce za cuda.



Różaniec

 
  figurka M.B. cudami słynąca                                                                                                                                  
Nie mogło zabraknąć akcentu "smoleńskiego"
Klasztor Dominikański z XVII wieku

Klasztor,jak to u nas,niszczał długie lata. Ratunek nadszedł w ostatniej chwili. jeszcze nie wszystko zostało zrobione ale można już odwiedzać wnętrze no i mury  wzmocniono i odbudowano.
Nieodłączną częścią Sejn jest Biała Synagoga ale o niej następnym razem.

niedziela, 2 marca 2014

Goście

Mijający tydzień rozpoczął się odwiedzinami: Czerwony Kapturek,
 Kuzynka Cz. Kapturka- Ula
 Oraz siostrzeniec  Cz. K.- Bob

Wizyta była umówiona i bardzo
oczekiwana,goście przyjechali z daleka  w ostatnia niedzielę lutego.
Po odpoczynku i wymianie rodzinnych wieści ustalony został harmonogram  na najbliższe dni.Zaplanowany został cykl wycieczek. Pierwsza - do Sejn
P.S.  Fotkę Kapturka dedykuję Marzence ,jeśli czasem tu zagląda!

piątek, 21 lutego 2014

Wiosna?!



Chyba nadchodzi! dzisiejszy dzień wstał bardzo mglisty,z bolącą głową i niechęcią do świata i ludzi.

Ale bliżej południa zaświeciło słońce i zrobił się piękny,ciepły dzień.Kiedy nadchodzi   taki czas zaczyna mnie rozsadzać chęć wędrówki,włóczęgi, wymaszerowania,wyjechania w szeroki świat.Tak było zawsze, wiosną często odwiedzałam dworce kolejowe z lubością słuchając sygnałów i dudnienia pociągów .Wiosną zawsze ciągnęło mnie na wagary .Te najpiękniejsze,najlepiej zapamiętane to były wagary w okolicy zamku Książ,wśród kwitnących ogromnych krzaków rododendronów,nie miałam wyrzutów sumienia ani wtedy ani teraz,takie wagary były warte wszystkich nieprzyjemności,jakie nieuchronnie następowały.I taka chęć ruszania wiosną w "szeroki świat" tkwi we mnie do dziś. Niestety,w 19 wiośnie wydałam się lekkomyślnie za męża zamykając  ten świat na klucz na wiele lat.Skórka okazała się nie warta wyprawki bo szybko wyszło na jaw  ,że  małżonek   bynajmniej nie jest królewiczem na białym koniu ani nawet giermkiem królewicza.Takie rzeczy zdarzają się naiwnym pannicom wierzącym w "miłość aż po grób".
Na szczęście pasja do włóczęgi  pozostała i kiedy tylko nadarza się okazja,to szczęśliwej drogi....


poniedziałek, 17 lutego 2014

17 .II DZIEŃ KOTA

W Dniu Kota wszystkie koty jednoczą się dla rysi! Pomóżmy im, w Polsce żyje tylko ok. 40 rysi nizinnych  i grozi im wyginięcie, kotów jest za to  ponad 10 mln. Zatem wszystkie łapy na pokład. Zaryś swojego kota dla rysi. #ratujrysie

Ratuj rysie. Razem z WWF chroń polską przyrodę. Dziękujemy!

Z rysimi pozdrowieniami,Iza
 Przyłączamy się  z Franią do zarysiania!
Nie umiałam Frani dorobić frędzelków na uszach,ale jak się przyjrzeć,to ma własne! A wszystkim kotom,kociom,koteczkom w Ich Dniu składam życzenia zdrowia i przyjaznych domów.A tym,które ciagle jeszcze tych domów nie mają-oby znalazły jak najszybciej i na zawsze.
Z tej okazji wszystkim kotom i ludziom dedykuję wiersz P. F.Klimka.
 ŻYCIE
 Ta niezwykła myśl nie jest od prawdy daleka;
towarzyszy nam zresztą od wielu juz lat:
Ten,kto ratuje życie jednego  człowieka,
Ratuje cały świat.

         A ja dodam,choć sprawi to trochę kłopotu,
          bo będę powtarzał być może zbyt często:
         Ten,kto życie jednemu  uratuje K O T U
         uratuje tym czynem swoje człowieczeństwo.



Prośba o 1% i codzienny klik


Moja mała Zuzia prosi o 1% i jedno małe kliknięcie co dnia.Im więcej klików,tym większa szansa Zuzi i dzieci autystycznych z Fundacji "Zdązyc z pomocą" na wyjazd rehabilitacyjny do Szklarskiej Poręby.
 Raz kolejny szukamy sposobu na zorganizowanie wyjazdów dla Was i Waszych rodzin. Tym razem startujemy w konkursie Avivy i Wy możecie nam pomóc. 
> Wystarczy, że klikniecie CODZINNIE w naszą inicjatywę na stronie:

http://todlamniewazne.pl/inicjatywa,288,wyjazdy-szkoleniowo-warsztatowe-dla-rodzicow-malych-dzieci-z-autyzmem.html

niedziela, 16 lutego 2014

Sypnęło złotem

Nie lubię żadnej dyscypliny sportowej,transmisje z imprez sportowych nudzą mnie śmiertelnie.Jeśli się zmuszę do oglądania czegoś,w opinii publicznej nadzwyczajnie sportowego to po 10 min.odpływam w sen albo w obłoki.Tak po prostu mam i nie ma szans na zmiany.
Nie znaczy to,że nie jestem dumna z osiągnięć naszych sportowców.Wśród tych,których podziwiam są przede wszystkim Justyna Kowalczyk i Adam Małysz. Dla mnie są wzorem rzetelności,pracowitości,skromności ,są ludżmi godnymi podziwu i naśladowania. Wyczyn Justyny w Soczi,gdzie pokonała ból,słabość,zwątpienie,to było coś naprawdę WIELKIEGO. Kiedy stała na podium ze złotem na szyi ,nie było mocnych, łzy popłynęły same.No a potem Złoto Stocha,złoto Bródki,znowu Stoch....jak w pięknym śnie! Nie jesteśmy jednak tak całkiem do bani, są świetni młodzi ludzie,którzy bez gwiazdorzenia i ględzenia robią ....swoje.

 



(fotki z zasobów internetu)