Nie lubię żadnej dyscypliny sportowej,transmisje z imprez sportowych nudzą mnie śmiertelnie.Jeśli się zmuszę do oglądania czegoś,w opinii publicznej nadzwyczajnie sportowego to po 10 min.odpływam w sen albo w obłoki.Tak po prostu mam i nie ma szans na zmiany.
Nie znaczy to,że nie jestem dumna z osiągnięć naszych sportowców.Wśród tych,których podziwiam są przede wszystkim Justyna Kowalczyk i Adam Małysz. Dla mnie są wzorem rzetelności,pracowitości,skromności ,są ludżmi godnymi podziwu i naśladowania. Wyczyn Justyny w Soczi,gdzie pokonała ból,słabość,zwątpienie,to było coś naprawdę WIELKIEGO. Kiedy stała na podium ze złotem na szyi ,nie było mocnych, łzy popłynęły same.No a potem Złoto Stocha,złoto Bródki,znowu Stoch....jak w pięknym śnie! Nie jesteśmy jednak tak całkiem do bani, są świetni młodzi ludzie,którzy bez gwiazdorzenia i ględzenia robią ....swoje.

(fotki z zasobów internetu)